Jak rozliczać agencję marketingową? 4 wymiary efektywności, o których musisz pamiętać

 W tym artykule przeczytasz:

  • Dlaczego rozmowa o celach biznesowych jest ważniejsza niż rozmowa o narzędziach marketingowych
  • Czym różni się plan marketingowy od cennika usług
  • Jak poznać, czy agencja traktuje Cię jak partnera biznesowego, czy jak źródło przychodu
  • Na jakich metrykach skupić uwagę w raportach, żeby ocenić realny wpływ marketingu na biznes
  • Konkretne pytania, które warto zadać przed oceną współpracy z agencją

Jeśli czytasz ten artykuł, prawdopodobnie zastanawiasz się, czy Twoja współpraca z agencją marketingową ma sens. Możesz mieć wrażenie, że płacisz za coś, co nie przekłada się na wyniki. Albo że Twoje pieniądze znikają w otchłani postów, rolek i raportów pełnych liczb, których nie rozumiesz.

To uczucie frustracji jest całkowicie zrozumiałe. Marketing powinien wspierać rozwój Twojej firmy, a nie być czarną skrzynką pochłaniającą budżet bez wymiernych efektów.

Zanim jednak podejmiesz decyzję o rozstaniu z agencją, warto zatrzymać się na moment i zadać sobie kluczowe pytanie: czy na pewno wiesz, z czego powinieneś rozliczać swoją agencję?

Z mojego doświadczenia wynika, że problem często nie leży w braku wyników, ale w braku jasnych oczekiwań i zrozumienia, jak marketing powinien działać. Agencje marketingowe – szczególnie te nastawione na sprzedaż „pakietów postów” czy „kampanii rolek” – rzadko edukują swoich klientów. Często sprzedają produkt zamiast rozwiązania, co prowadzi do rozczarowania po obu stronach.

Moją misją jest zmienić ten schemat. Chcę, żebyś jako właściciel firmy rozumiał marketing na tyle, by móc ocenić czy współpraca z agencją ma sens, czy też płacisz za chaotyczne działania bez strategii.

W tym artykule pokażę Ci 4 wymiary efektywności agencji marketingowej. To konkretne obszary, które warto sprawdzić przed oceną współpracy. Nie chodzi o to, by znaleźć winnego. Chodzi o to, by zyskać narzędzia do świadomej oceny i podjęcia najlepszej decyzji dla Twojego biznesu.

Wymiar 1: Czy na starcie rozmawialiście o celach biznesowych, czy o narzędziach?

To pierwszy i najważniejszy wymiar. Sposób, w jaki rozpoczęła się Twoja współpraca z agencją, w dużej mierze determinuje jej efekty.

Zadaj sobie pytanie: jak wyglądało Wasze pierwsze spotkanie?

Jeśli agencja zaczęła od pytań w stylu:

  • Ile postów tygodniowo chcesz publikować?
  • Jakie social media obsługujemy?
  • Czy wolisz Instagram, czy LinkedIn?

…to prawdopodobnie wpadłeś w pułapkę marketingu narzędziowego.

Czym jest marketing narzędziowy?

To podejście, w którym agencja sprzedaje Ci konkretne usługi (posty, rolki, kampanie reklamowe) bez głębszego zrozumienia Twoich potrzeb biznesowych. To tak, jakby lekarz przepisał Ci lek, zanim w ogóle zapytał, na co cierpisz.

Marketing narzędziowy koncentruje się na aktywności, a nie na wynikach. Agencja dostarcza to, co obiecała w umowie (np. 12 postów miesięcznie), ale nikt nie pyta, czy te posty mają jakikolwiek związek z Twoimi celami.

Czym różni się podejście strategiczne?

Agencja, która traktuje marketing poważnie, zawsze zaczyna od pytań o Twój biznes:

  • Jaki jest Twój cel na najbliższe 6-12 miesięcy? (np. zwiększenie sprzedaży o 20%, wejście na nowy rynek, pozyskanie 50 nowych klientów)
  • Kto jest Twoim idealnym klientem?
  • Jaki problem rozwiązujesz dla swoich klientów?
  • Jakie masz dotychczasowe doświadczenia z marketingiem?
  • Jaki budżet możesz przeznaczyć na marketing i jakiego oczekujesz zwrotu?

Dopiero po zrozumieniu kontekstu biznesowego agencja powinna proponować narzędzia i kanały komunikacji, które pomogą osiągnąć Twoje cele.

Przykład z życia

Wyobraź sobie, że prowadzisz biuro podróży specjalizujące się w wyjazdach dla seniorów. Twój cel biznesowy to pozyskanie 30 nowych klientów w ciągu kwartału.

Scenariusz A (marketing narzędziowy): Agencja proponuje Ci pakiet 20 postów miesięcznie na Instagramie, bo Instagram jest teraz popularny. Problem? Twoja grupa docelowa (seniorzy 60+) rzadko korzysta z Instagrama. Efekt: zero zapytań ofertowych.

Scenariusz B (marketing strategiczny): Agencja pyta o Twoją grupę docelową, analizuje, gdzie Twoi klienci spędzają czas (np. Facebook, lokalne grupy, prasa lokalna) i proponuje kampanię reklamową na Facebooku + współpracę z lokalnymi mediami. Efekt: 35 nowych klientów w kwartale.

Różnica jest kluczowa.

Co zrobić teraz?

Jeśli Twoja współpraca z agencją zaczęła się od rozmowy o narzędziach, a nie o celach, to jest to poważna czerwona flaga. Nie oznacza to, że musisz natychmiast zrywać kontrakt, ale warto:

  1. Porozmawiać z agencją o celach biznesowych – poproś o spotkanie, na którym przedstawisz swoje cele i zapytasz, jak obecne działania mają je wspierać.
  2. Zweryfikować, czy istnieje plan – o tym w kolejnym wymiarze.

Pamiętaj: marketing nie jest celem samym w sobie. Marketing to narzędzie do osiągania celów biznesowych. Jeśli agencja tego nie rozumie, trudno będzie ją rozliczać z efektów.

Wymiar 2: Czy masz udokumentowaną strategię, czy cennik usług?

Drugi wymiar dotyczy tego, czy w ogóle macie wspólny plan działania.

Wielu właścicieli firm mylnie uważa, że podpisanie umowy z agencją i zaakceptowanie cennika to wystarczająca podstawa do współpracy. Niestety, to błąd.

Cennik mówi Ci, ile zapłacisz. Plan marketingowy mówi Ci, co za te pieniądze osiągniesz.

Czym jest plan marketingowy?

Plan marketingowy to dokument, który powinien zawierać:

  • Cele biznesowe i marketingowe – co chcemy osiągnąć i w jakim czasie?
  • Analiza grupy docelowej – kto jest Twoim klientem? Jakie ma potrzeby, problemy, bariery zakupowe?
  • Propozycja wartości – dlaczego klient ma wybrać Twoją firmę, a nie konkurencję?
  • Kanały komunikacji – gdzie dotrzemy do klienta? (social media, Google Ads, email marketing, content marketing itp.)
  • Kluczowe komunikaty – co będziemy mówić i w jaki sposób?
  • Harmonogram działań – co robimy, kiedy i dlaczego?
  • Budżet i alokacja zasobów – ile wydajemy na poszczególne kanały?
  • Metryki sukcesu – jak zmierzymy, czy plan działa?

Jeśli nie masz takiego dokumentu, to nie masz podstawy do rozliczenia agencji. Dlaczego?

Bo nie wiesz, co było założeniem, a co odchyleniem od planu.

Przykład

Załóżmy, że prowadzisz lokalną firmę cateringową. Agencja publikuje dla Ciebie 3 posty tygodniowo na Facebooku. Po 3 miesiącach nie masz nowych klientów.

Scenariusz bez planu: Mówisz: Marketing nie działa, płacę za posty, a nie ma efektów 

Agencja odpowiada: Realizujemy umowę, dostarczamy posty zgodnie z cennikiem 

Patowa sytuacja. Kto ma rację? Trudno powiedzieć.

Scenariusz z planem: Plan zakładał: dotarcie do firm organizujących eventy korporacyjne, komunikat oparty na wygodzie i profesjonalizmie, kampania reklamowa na Facebooku targetująca asystentów zarządów w promieniu 30 km od Twojego miasta.

Po 3 miesiącach widzisz, że:

  • Posty są publikowane, ale nie są sponsorowane (brak kampanii reklamowej).
  • Komunikat w postach to przepisy kulinarne, a nie korzyści dla firm.
  • Nie ma żadnego targetowania na odpowiednią grupę.

Teraz możesz konkretnie rozliczyć agencję: Plan zakładał X, a realizujecie Y. Dlaczego?

Czerwona flaga

Jeśli agencja mówi: Plan? My działamy elastycznie, reagujemy na bieżąco, to w praktyce oznacza to brak strategii. Marketing bez planu to loteria. Możesz trafić, ale prawdopodobieństwo jest niskie.

Co zrobić teraz?

  1. Zapytaj agencję o strategię – poproś o dokument strategii marketingowej. Jeśli go nie ma, poproś o jego stworzenie.
  2. Sprawdź, czy rozumiesz plan – jeśli dostaniesz dokument pełen żargonu i niezrozumiałych wykresów, to nie jest dobry plan. Strategia powinna być napisana tak, byś Ty (właściciel firmy bez marketingowego wykształcenia) rozumiał jej logikę.
  3. Ustal punkt wyjścia – jeśli plan nie istnieje, zaproponuj jego stworzenie. Bez tego nie ma sensu oceniać efektów współpracy.

Pamiętaj: agencja, która nie dostarcza strategii, de facto nie bierze odpowiedzialności za wyniki. Sprzedaje Ci aktywność, nie efekty.

Wymiar 3: Czy rozumiesz, dlaczego robicie to, co robicie?

Trzeci wymiar dotyczy jakości komunikacji i relacji z agencją.

Możesz mieć najlepszy plan na świecie, ale jeśli agencja nie tłumaczy Ci, dlaczego realizuje poszczególne działania, to w praktyce działacie w próżni. Ty płacisz faktury, a agencja wykonuje zadania – ale nie ma między wami partnerstwa.

Dlaczego to ważne?

Marketing to nie magia. Każde działanie ma swoją logikę, opartą na wiedzy o klientach, psychologii konsumenckiej i danych rynkowych.

Jeśli agencja traktuje Cię jak „bankomat do opłacania faktur” i nie edukuje Cię w trakcie współpracy, to pokazuje, że:

  1. Nie traktuje Cię jak partnera biznesowego.
  2. Nie chce, byś rozumiał, co robi (bo wtedy mógłbyś zacząć zadawać niewygodne pytania).

Przykłady sytuacji, które powinny wywołać alarm

Sytuacja 1: Brak wyjaśnienia decyzji 

Pytasz: Dlaczego publikujemy posty w środy o 18:00? 

Agencja odpowiada: Bo tak najlepiej

Lepiej: Analizowaliśmy Twoje statystyki. Twoja grupa docelowa (rodzice z małymi dziećmi) jest najbardziej aktywna w mediach społecznościowych wieczorem, po 18:00, gdy dzieci kładą się spać. Środa to dzień, kiedy poziom zaangażowania jest najwyższy, więc maksymalizujemy zasięg.

Sytuacja 2: Raport bez kontekstu 

Dostajesz raport: Zasięg w tym miesiącu: 12 000. 

Pytasz: Czy to dobrze? 

Agencja: Tak, to więcej niż w zeszłym miesiącu.

Lepiej: Zasięg wzrósł o 20% w stosunku do poprzedniego miesiąca. To efekt kampanii reklamowej, którą uruchomiliśmy 15. dnia miesiąca. Teraz zbieramy dane o konwersjach – w ciągu 2 tygodni zobaczymy, ile z tych osób przeszło na stronę i złożyło zapytanie ofertowe.

Rola agencji to nie tylko wykonawstwo

Dobra agencja nie tylko realizuje działania, ale również:

  • Edukuje – wyjaśnia, dlaczego dane działanie ma sens.
  • Konsultuje – proponuje rozwiązania, ale także pyta o Twoją opinię i dostosowuje się do specyfiki Twojego biznesu.
  • Raportuje w języku biznesu – tłumaczy dane w kontekście Twoich celów, a nie operuje żargonem branżowym.

Co zrobić teraz?

  1. Testuj komunikację – zadaj agencji kilka pytań o realizowane działania. Sprawdź, czy odpowiedzi są jasne, konkretne i zrozumiałe dla Ciebie.
  2. Poproś o regularne spotkania edukacyjne – np. raz w miesiącu 30-minutowe omówienie, co działo się w marketingu i dlaczego.
  3. Zwróć uwagę na ton – jeśli agencja traktuje Twoje pytania jako irytujące lub zbędne, to sygnał, że nie jesteś traktowany jak partner.

Pamiętaj: to Ty jesteś właścicielem firmy i to Ty ponosisz ryzyko biznesowe. Masz pełne prawo rozumieć, na co wydajesz pieniądze. Agencja, która nie chce tego wyjaśniać, nie zasługuje na Twoje zaufanie.

Wymiar 4: Czy agencja raportuje wyniki, czy aktywność?

Czwarty, kluczowy wymiar to różnica między metrykami aktywności a metrykami wynikow.

To tutaj najczęściej kryje się problem w ocenie współpracy z agencją.

Czym są metryki aktywności?

Metryki aktywności (nazywane też vanity metrics) to liczby, które wyglądają imponująco, ale niewiele mówią o efektach biznesowych.

Przykłady:

  • Liczba opublikowanych postów (np. zrobiliśmy 15 postów w tym miesiącu!)
  • Zasięg postów (np. dotarliśmy do 10 000 osób!)
  • Liczba polubień/komentarzy/zapisów
  • Wzrost liczby obserwujących

Te metryki pokazują, że coś się dzieje, ale nie odpowiadają na pytanie: czy to coś przekłada się na Twój biznes?

Czym są metryki wyników?

Metryki wyników (performance metrics) to liczby, które bezpośrednio łączą się z Twoimi celami biznesowymi.

Przykłady:

  • Liczba wygenerowanych leadów (zapytań ofertowych, formularzy kontaktowych)
  • Liczba nowych klientów pozyskanych dzięki marketingowi
  • Koszt pozyskania klienta (CAC – Customer Acquisition Cost)
  • Zwrot z inwestycji w marketing (ROI – Return on Investment)
  • Konwersja – ile osób z tych, które zobaczyły reklamę, faktycznie kupiło produkt/usługę?

Te metryki pokazują realne efekty biznesowe.

Przykład z życia

Załóżmy, że prowadzisz salon kosmetyczny. Twój cel: zwiększenie liczby klientów o 20 rocznie.

Raport oparty na aktywności: 

W tym kwartale:

  • Opublikowaliśmy 40 postów
  • Osiągnęliśmy zasięg 25 000 osób
  • Liczba obserwujących wzrosła o 300
  • Mieliśmy 500 polubień

Brzmi dobrze, prawda?

Ale teraz pytanie: ile z tych 25 000 osób umówiło się na wizytę?

Raport oparty na wynikach: 

W tym kwartale:

  • Wygenerowaliśmy 45 zapytań o rezerwację terminu przez Facebook
  • 32 osoby umówiły się na wizytę
  • Pozyskaliśmy 28 nowych klientów
  • Koszt pozyskania jednego klienta: 85 zł
  • Średnia wartość pierwszej wizyty: 180 zł
  • ROI: 211%

Widzisz różnicę?

Drugi raport mówi Ci konkretnie, co marketing dał Twojemu biznesowi. Pierwszy raport tylko pokazuje, że agencja była zajęta.

Dlaczego agencje raportują aktywność, a nie wyniki?

Powodów jest kilka:

  1. Łatwiej – metryki aktywności są dostępne od ręki w narzędziach (Facebook Insights, Instagram Analytics).
  2. Bezpieczniej – jeśli raportują tylko zasięg i polubienia, trudno ich rozliczyć z braku wyników biznesowych.
  3. Brak kompetencji – wiele agencji nie wie, jak mierzyć wyniki biznesowe, bo nigdy nie zostało tego nauczone. Skupiają się na „dostarczaniu postów”, a nie na strategii.

Jak to zmienić?

  1. Poproś o raport wynikowy – jasno komunikuj, że interesują Cię leady, klienci, sprzedaż – nie zasięgi.
  2. Ustal KPI (Key Performance Indicators) na początku współpracy – np. Chcemy generować minimum 20 zapytań ofertowych miesięcznie albo Oczekujemy 10 nowych klientów w kwartale.
  3. Sprawdź, czy agencja ma narzędzia do śledzenia konwersji – np. Google Analytics, piksele Facebooka, systemy CRM zintegrowane z kampaniami.
  4. Pytaj o ROI – ile wydałeś na marketing vs ile zarobiłeś dzięki niemu?

Ważna uwaga

Są sytuacje, w których budowanie świadomości marki (brand awareness) jest ważniejsze niż natychmiastowe konwersje. Na przykład, jeśli dopiero wchodzisz na rynek, pierwszym celem może być zaistnienie w świadomości klientów, a nie sprzedaż.

Ale nawet wtedy powinieneś mieć jasno określone metryki, np. chcemy, by 500 osób z naszej grupy docelowej rozpoznawało naszą markę za 6 miesięcy. To nadal jest mierzalny cel, nie tylko róbmy posty i zobaczymy, co się stanie.

Co zrobić teraz?

  1. Przejrzyj ostatnie raporty – co w nich jest? Aktywność czy wyniki?
  2. Porozmawiaj z agencją – zapytaj, jak mierzą wpływ swoich działań na Twój biznes.
  3. Ustal nowe zasady raportowania – jeśli dotychczas dostawałeś raporty pełne zasięgów, poproś o zmianę formatu.

Pamiętaj: płacisz za wyniki, nie za bycie zajętym.

Podsumowanie: Zanim podejmiesz decyzję

Jeśli po przeczytaniu tego artykułu myślisz: Rzeczywiście, nie mam podstaw do oceny mojej agencji – to dobrze. To pierwszy krok do poprawy sytuacji.

Nie oznacza to, że musisz natychmiast zrywać współpracę. Oznacza to, że warto:

  1. Porozmawiać z agencją – przedstaw swoje wątpliwości, odwołując się do 4 wymiarów efektywności.
  2. Dać szansę na poprawę – jeśli agencja jest otwarta na dialog i gotowa wprowadzić zmiany (np. stworzyć plan, zmienić raportowanie), to może być to początek lepszej współpracy.
  3. Ustawić jasne oczekiwania – określ cele, metryki, sposób komunikacji.

Jeśli jednak agencja:

  • Nie chce rozmawiać o celach biznesowych
  • Odmawia stworzenia strategii
  • Traktuje Twoje pytania jako problem
  • Raportuje wyłącznie aktywność i nie widzi problemu

…to prawdopodobnie nigdy nie stanie się Twoim partnerem biznesowym. I wtedy być może nadszedł czas na zmianę.

Co dalej?

Marketing to jedno z najważniejszych narzędzi rozwoju Twojego biznesu. W dzisiejszych czasach, gdy „zimne telefony z książki telefonicznej” to już przeszłość, Twoja obecność w świadomości klientów jest kluczowa.

Ale marketing musi być zaplanowany, a nie chaotyczny.

Dlatego zapraszam Cię do dalszej lektury i edukacji. Jeśli chcesz regularnie otrzymywać praktyczne treści o marketingu napisane językiem biznesu, zapisz się do mojego newslettera „Marketing zaplanowany”.

📩 Zapisz się tutaj: www.marcinosiak.pl/newsletter

Co tydzień dzielę się wiedzą, która pomoże Ci lepiej rozumieć marketing, świadomie współpracować z agencjami i podejmować decyzje wspierające rozwój Twojej firmy.

Bo marketing to nie czarna skrzynka. To proces, który można zrozumieć, zaplanować i rozliczyć.ą 

Poznajmy się

„Klient nie chce kupić młotka, on chce wbić gwóźdź” – od bardzo wielu lat to właśnie zdanie jest moim zawodowym motto.

Jako zewnętrzny dyrektor marketingu pomagam małym i średnim firmom przekuwać ich cele biznesowe na konkretne, mierzalne działania. Zamiast skupiać się na pojedynczych narzędziach, tworzę kompleksowe i zaplanowane strategie, które naprawdę działają.

Moje podejście opieram na solidnym fundamencie, który buduję od 2008 roku, zdobywając doświadczenie w sprzedaży, marketingu, mediach społecznościowych i PR. Dzięki temu rozumiem, jak połączyć te wszystkie elementy w jedną, spójną maszynę do zarabiania.

Wierzę, że skuteczny marketing to marketing zaplanowany. Jeśli potrzebujesz strategii opartej na danych, przemyślanych kampanii i spójnej komunikacji, która przynosi realne efekty – jesteś w dobrym miejscu.

Przeczytaj również

Przewijanie do góry