Zamiast postów od znajomych Facebook i Instagram pokazują na tablicach obecnie treści, które zdaniem koncernu Meta będą dla nas interesujące. Dlatego chcąc budować obecność musimy bliżej zapoznać się z pojęciem „pozycjonowanie w mediach społecznościowych.
To nie jest błąd Facebooka
To, że treści od znajomych czy stron, które obserwujemy nie są nam już tak chętnie pokazywane nie jest błędem ani Facebooka, ani tym bardziej Instagrama. Koncern Meta poszedł w ślady TikToka i przy pomocy sztucznej inteligencji tak przesterował algorytm, że obserwujemy od jakiegoś czasu treści dopasowane do nas bez względu na to czy znamy jakiegoś twórcę, mieliśmy z nim wcześniej kontakt czy nie.
Platformy w ten sposób jeszcze bardziej zamykają nas w swoich bańkach i w trosce o jak największe zaangażowanie podsuwają pod nos coraz więcej treści zbliżonych do tego, co znamy i lubimy w miejsce treści od osób i firm, które sami świadomie zaobserwowaliśmy. Co to oznacza dla firm i twórców cyfrowych? Mówiąc najprościej zmianę (kolejną) sposobu obchodzenia się z mediami społecznościowymi.
Czym jest pozycjonowanie w mediach społecznościowych
W obecnej sytuacji wielkość profilu i to, ile osób nas obserwuje nie ma aż tak wielkiego znaczenia jak jeszcze kilka lat temu. Liczy się za to:
- odpowiedni dobór tematu
- używanie słów kluczowych – nie mylić z hashtagami!
- używanie tzw hooków, czyli sposobów na zatrzymanie użytkownika przy swojej treści już od pierwszych sekund czy linijek tekstu
- odpowiednie ustawienia profilu
- konsekwencja w działaniu
- mieszanie różnych form publikacji (rolki, posty, karuzele)
Kolejna rewolucja social media
Media społecznościowe po raz kolejny wywracają stolik i zmieniają zasady gry. To, co działało jeszcze kilka lat temu dziś już nam niewiele pomoże. Czy to dobrze czy źle dla firm? Jak zawsze odpowiedź brzmi: to zależy.
Duzi twórcy na starcie mają na pewno łatwiej bo ich posty startują z innego pułapu i na dzień dobry mogą złapać zaangażowanie niezbędne do podbicia treści przez algorytm. Z drugiej strony dla małych twórców otworzyła się kolejna furtka do tego, żeby urosnąć i uczynić z mediów społecznościowych silniejszą podporę dla swojego biznesu bez konieczności zabiegania o nowe obserwacje profilu. Z doświadczenia wiemy, że nasze treści docierają w porywach do 5-10% obserwujących. Dlatego dziś, jak chyba nigdy wcześniej, do tworzenia treści trzeba podejść dużo bardziej strategicznie i prowadzić w mediach społecznościowych marketing zaplanowany.
Jest to o tyle ważne, że z jednej strony umiejętne pozycjonowanie treści wpłynie na widoczność w samych platformach, a z drugiej – publiczne posty są już indeksowane i można je znaleźć również w wyszukiwarce Google, co może być dodatkowym boosterem dla publikowanych materiałów.
Media społecznościowe jako element strategii
Dziś też, po raz kolejny zresztą, napiszę swoją mantrę. W mojej ocenie media społecznościowe powinny być częścią większego planu, ale opieranie swojej firmy wyłącznie na jednej platformie jest jak chodzenie po linie bez zabezpieczenia. Profil czy to na Facebooku czy na Instagramie nigdy nie był i nigdy nie będzie nasz. Jesteśmy dla Big Techów dawcami treści oraz danych do monetyzacji. Nie raz już byłem świadkiem jak z dnia na dzień jakiś profil znikał, albo treści były usuwane bo algorytm oflagował coś jako niezgodne z regulaminem.
Z własnego doświadczenia nad odblokowywaniem profili swoich klientów mogę spokojnie napisać, że odwoływanie się o na powrót otwieranie profili to prawdziwa ścieżka zdrowia serwowana nam przez Facebooka, której finału nigdy nie możemy być pewni.
Dlatego też mediów społecznościowych z jednej strony nie możemy ignorować, z drugiej musimy zawsze mieć plan B czy to w postaci newslettera czy najlepiej swojej strony internetowej.
i z taką myślą Was dziś zostawiam.
Poznajmy się
„Klient nie chce kupić młotka, on chce wbić gwóźdź” – od bardzo wielu lat to właśnie zdanie jest moim zawodowym motto.
Jako zewnętrzny dyrektor marketingu pomagam małym i średnim firmom przekuwać ich cele biznesowe na konkretne, mierzalne działania. Zamiast skupiać się na pojedynczych narzędziach, tworzę kompleksowe i zaplanowane strategie, które naprawdę działają.
Moje podejście opieram na solidnym fundamencie, który buduję od 2008 roku, zdobywając doświadczenie w sprzedaży, marketingu, mediach społecznościowych i PR. Dzięki temu rozumiem, jak połączyć te wszystkie elementy w jedną, spójną maszynę do zarabiania.
Wierzę, że skuteczny marketing to marketing zaplanowany. Jeśli potrzebujesz strategii opartej na danych, przemyślanych kampanii i spójnej komunikacji, która przynosi realne efekty – jesteś w dobrym miejscu.
Przeczytaj również
Google Analytics 4 dla właściciela firmy. Jak sprawdzić, czy Twój marketing faktycznie działa
Jeden raport w Google Analytics 4 pokaże Ci, które działania marketingowe faktycznie przynoszą klientów. Prosty przewodnik dla właścicieli firm – bez technicznego żargonu.
Poznaj wzór na tworzenie skutecznych treści
Co łączy Avatara, Gwiezdne Wojny, Bruce`a Wszechmogącego i Django? Odpowiedzią jest wzór na tworzenie skutecznych treści.
Jesteś przedsiębiorcą czy właścicielem miejsca pracy?
Wielu specjalistów chcąc więcej zarabiać porzuca etat na rzecz własnej firmy. Czy bycie przedsiębiorcą to droga dla każdego?