Pewnie Twoją uwagę przykuło już, że w Google zamiast listy linków na samej górze otrzymujemy gotowe, wygenerowane przez sztuczną inteligencję podsumowanie. A może pytałeś o coś Chata GPT i w odpowiedzi polecił Ci konkretną firmę lub produkt? Drogi przedsiębiorco, witam w nowej rzeczywistości, w której musimy się odnaleźć. Rzeczywistość, która po raz kolejny zmienia zasady gry w marketingu.
Jako właściciele firm przyzwyczailiśmy się, że trzeba być obecnym w Google. Ale to „bycie w Google” dziś zaczyna oznaczać coś zupełnie innego niż jeszcze rok temu. Zamiast pozycjonować się w TOP10 trzeba stać się źródłem, któremu sztuczna inteligencja zaufa na tyle, by zacytować nas w swojej odpowiedzi. Jak to zrobić? Wbrew pozorom, nie chodzi o żadne magiczne sztuczki, a o powrót do fundamentów, o których mówię od dawna – do zaplanowanego i wartościowego marketingu.
Czym jest to całe „nowe SEO”?
Wyobraź sobie, że AI to Twój superinteligentny asystent. Kiedy zadajesz mu pytanie, on nie przekleja bezmyślnie linków. Zamiast tego przeszukuje setki stron, analizuje ich treść, porównuje informacje i na tej podstawie tworzy dla Ciebie jedną, spójną odpowiedź. Naszym celem jest sprawić, żeby w tej odpowiedzi powołał się właśnie na naszą stronę.
Walka nie toczy się już tylko o to, by użytkownik kliknął w link. Walczymy o to, by AI „kliknęło” w nasze treści za niego i uznało je za wiarygodne źródło.
Jak mówić językiem, który zrozumie sztuczna inteligencja?
AI, podobnie jak Twoi klienci, ceni sobie konkrety, jasność i zaufanie. Jeśli chcesz, żeby Twoje treści były dla niej atrakcyjne, musisz skupić się na kilku kluczowych elementach:
1. Odpowiadaj na pytania wprost i konkretnie
Dawniej pisaliśmy artykuły, budując napięcie i dochodząc do sedna na końcu. AI tego nie doceni. Najważniejszą informację, czyli bezpośrednią odpowiedź na pytanie, które może zadać użytkownik, umieść na samym początku akapitu. Resztę tekstu poświęć na rozwinięcie i dodanie kontekstu.
Przykład: Jeśli piszesz o tym, „ile kosztuje strona internetowa”, zacznij od zdania w stylu: „Koszt prostej strony internetowej typu wizytówka waha się od X do Y zł, a na cenę wpływają czynniki takie jak…”, a dopiero potem rozpisz szczegóły.
2. Pisz jak człowiek do człowieka (ale z głową)
AI uczy się na tym, jak ludzie rozmawiają. Dlatego używaj naturalnego języka. Twórz nagłówki w formie pytań, które Twoi klienci faktycznie wpisują w wyszukiwarkę (np. „Czy warto reklamować się na Facebooku?”, „Jak założyć firmową stronę internetową?”). Unikaj specjalistycznego żargonu tam, gdzie nie jest to konieczne.
3. Zadbaj o porządek i strukturę
Sztuczna inteligencja kocha porządek. Przejrzysta struktura tekstu to dla niej jasny sygnał, co jest ważne.
Używaj nagłówków (H1, H2, H3) do dzielenia tekstu na logiczne sekcje.
Stosuj wypunktowania i listy numerowane – AI uwielbia je cytować.
Pisz krótkie akapity, z których każdy dotyczy jednej myśli.
4. Buduj autorytet i zaufanie (E-E-A-T)
Google od lat mówi o koncepcji E-E-A-T (Doświadczenie, Ekspertyza, Autorytet, Zaufanie). Dla AI jest to absolutny fundament. Musi wiedzieć, że za Twoją stroną stoi prawdziwa, godna zaufania firma i prawdziwi eksperci. Jak to pokazać?
Stwórz rozbudowaną stronę „O nas”. Pokaż twarze, opisz historię firmy.
Podpisuj artykuły imieniem i nazwiskiem autora, dodaj jego krótki biogram.
Podawaj pełne dane kontaktowe firmy (adres, NIP).
Cytuj źródła, linkuj do badań i raportów, jeśli powołujesz się na dane.
5. Nie zapominaj o technicznych podstawach
Nawet najlepsza treść nie pomoże, jeśli Twoja strona będzie działać wolno lub źle wyświetlać się na telefonach. AI, podobnie jak użytkownicy, nie lubi czekać. Upewnij się, że Twoja witryna jest szybka, responsywna (dostosowana do mobile) i bezpieczna (certyfikat HTTPS).
Czy to koniec tradycyjnego SEO?
Absolutnie nie. To jego ewolucja. Wszystkie dobre praktyki, takie jak dbanie o wartościowe treści, linki czy optymalizacja techniczna, są wciąż niezwykle ważne. Teraz jednak dokładamy do tego nową warstwę – myślenie o tym, jak nasze treści zostaną zinterpretowane nie tylko przez człowieka, ale i przez maszynę.
Firmy, które teraz zaczną świadomie tworzyć treści „pod AI”, zyskają ogromną przewagę. Nie będą musiały walczyć o uwagę w tłumie linków, bo to o nich będzie mówić samo Google.
I z taką myślą Cię dziś zostawiam.
M.
Poznajmy się
„Klient nie chce kupić młotka, on chce wbić gwóźdź” – od bardzo wielu lat to właśnie zdanie jest moim zawodowym motto.
Jako zewnętrzny dyrektor marketingu pomagam małym i średnim firmom przekuwać ich cele biznesowe na konkretne, mierzalne działania. Zamiast skupiać się na pojedynczych narzędziach, tworzę kompleksowe i zaplanowane strategie, które naprawdę działają.
Moje podejście opieram na solidnym fundamencie, który buduję od 2008 roku, zdobywając doświadczenie w sprzedaży, marketingu, mediach społecznościowych i PR. Dzięki temu rozumiem, jak połączyć te wszystkie elementy w jedną, spójną maszynę do zarabiania.
Wierzę, że skuteczny marketing to marketing zaplanowany. Jeśli potrzebujesz strategii opartej na danych, przemyślanych kampanii i spójnej komunikacji, która przynosi realne efekty – jesteś w dobrym miejscu.
Przeczytaj również
Jesteś przedsiębiorcą czy właścicielem miejsca pracy?
Wielu specjalistów chcąc więcej zarabiać porzuca etat na rzecz własnej firmy. Czy bycie przedsiębiorcą to droga dla każdego?
Nie jestem tylko marketingowcem. Jak doświadczenie z mediów i sprzedaży pomaga mi skuteczniej prowadzić marketing dla klientów
Doświadczenie w sprzedaży, dziennikarstwie i PR kształtuje skuteczniejsze podejście do marketingu. Dowiedz się, dlaczego najlepsi marketerzy to ci, którzy przeszli różne ścieżki zawodowe.
Google Analytics 4 dla właściciela firmy. Jak sprawdzić, czy Twój marketing faktycznie działa
Jeden raport w Google Analytics 4 pokaże Ci, które działania marketingowe faktycznie przynoszą klientów. Prosty przewodnik dla właścicieli firm – bez technicznego żargonu.