Czy warto wciąż posiadać fanpage na Facebooku?

Fanpage na Facebooku

Facebook dziś jest zupełnie innym narzędziem niż jeszcze kilka lat temu. Przestał dostarczać znaczący ruch na strony internetowe, a także pokazywać treści osobom, które są naszymi obserwatorami. Dlatego czy warto wciąż inwestować swój czas w prowadzenie firmowej strony na Facebooku?

Facebook nie jest już sexy

Facebook się zmienia, tak samo zresztą jak użytkownicy tej platformy. To miejsce już dawno przestało być platformą do sprawdzania co słychać u naszych znajomych, a obecnie jest miejscem, w którym – podobnie jak na TikToku otrzymujemy to, co zdaniem algotytmu nas zainteresuje.

I choć słychać głosy, że Facebook jest już niemodny, że coraz mniej ludzi z niego korzysta, to liczby temu przeczą. Według badania Digital in Poland – największego na świecie badania zachowań internautów w kilkudziesięciu krajach świata –  ponad 86% użytkowników internetu w Polsce korzysta z Facebooka. Jakby te procenty przełożyć na liczby bezwzględne, to wyjdzie nam spokojnie ponad 20 milionów osób.

Koncern Meta wie, że Facebook sam w sobie nie jest już dla użytkowników sexy. Zmieniają się pokolenia, zmienia się sposób konsumpcji treści, a i konkurencja nie śpi. Dlatego twórcy platformy cały czas go zmieniają i dostosowują do oczekiwań użytkowników.

Facebook jest użyteczny

Biorąc pod uwagę fakt, że cała wiedza koncernu Meta, a więc również i Instagrama, Messengera czy Whattsappa, na temat użytkowników skupia się w panelu reklamowym Facebooka, to jest on po prostu użyteczny. Mówiąc najprościej Facebook stał się hubem wiedzy o swoich użytkownikach, dlatego jako narzędzie reklamowe wciąż daje nam najszersze możliwości profilowania komunikatów.

Obecny algorytm Facebooka jest tak ustawiony, że jako użytkownicy otrzymujemy treści nie od osób, które śledzimy, ale takie, które zdaniem platformy mogą nas zaciekawić. Dla twórców to z kolei oznacza, że to, co piszemy dociera do zaledwie 5 czy 10% naszych obserwatorów. Pozostałe wyświetlenia pochodzą od osób, które nas nie znają.

*Statystyki mojego Instagrama lipiec 2025. Większość ruchu pochodzi od osób nieobserwujących.

 

Koniec z postami rozpoczynającymi się od „witajcie kochani”

W związku z tym po raz kolejny musimy nauczyć się innego stylu komunikacji. Tworząc treści nie możemy już zakładać, że zobaczą je osoby, które nas znają. Tych będzie zdecydowana mniejszość. Posty musimy obecnie pisać w taki sposób, aby osoby, które zetkną się z naszą marką po raz pierwszy czuły się z nami komfortowo. Budowanie społeczności samej w sobie ma już mniejsze znaczenie niż jeszcze kilka lat temu, ale to, co się liczy to regularność i dawanie użytkownikom tego, czego oni szukają.

Efekt docierania do nieznajomych od 10 lipca 2025 roku potęguje fakt, że publiczne posty są indeksowane w Google. Tak więc otwiera się przed twórcami dodatkowa szansa na zdobywanie nowych odbiorców – przez wyszukiwarkę.

Nowa rola fanpage

Biorąc pod uwagę to, co się dzieje w koncernie Meta, rola fanpage jest dziś zupełnie inna niż jeszcze kilka lat temu. Dyskusje i zaangażowanie przeniosły się do grup, ruch na stronę jest przekazywany w bardzo symboliczny sposób, dlatego strona na Facebooku pełni dziś bardziej rolę wizytówki naszej firmy. Warto o nią dbać i aktualizować, jednak z tyłu głowy miejmy świadomość że służy nam ona do czegoś innego niż jeszcze kilka lat temu.

Chcąc kompletnie wykorzystać potencjał Facebooka do realizowania celów biznesowych trzeba w tej chwili inwestować dwie waluty. Czas i pieniądze w reklamę. Dopiero połączenie tych strategii w mojej ocenie sprawi, że Facebook to w dalszym ciągu będzie narzędzie, o którym śmiało można powiedzieć, że skutecznie sprzedaje..

i z taką myślą Was dziś zostawiam

M.

 

Poznajmy się

„Klient nie chce kupić młotka, on chce wbić gwóźdź” – od bardzo wielu lat to właśnie zdanie jest moim zawodowym motto.

Jako zewnętrzny dyrektor marketingu pomagam małym i średnim firmom przekuwać ich cele biznesowe na konkretne, mierzalne działania. Zamiast skupiać się na pojedynczych narzędziach, tworzę kompleksowe i zaplanowane strategie, które naprawdę działają.

Moje podejście opieram na solidnym fundamencie, który buduję od 2008 roku, zdobywając doświadczenie w sprzedaży, marketingu, mediach społecznościowych i PR. Dzięki temu rozumiem, jak połączyć te wszystkie elementy w jedną, spójną maszynę do zarabiania.

Wierzę, że skuteczny marketing to marketing zaplanowany. Jeśli potrzebujesz strategii opartej na danych, przemyślanych kampanii i spójnej komunikacji, która przynosi realne efekty – jesteś w dobrym miejscu.

Przeczytaj również

Przewijanie do góry